Szczotkowanie to, wydawać by się mogło, bardzo prosta czynność. A jednak spora ilość społeczeństwa w dalszym ciągu zmaga się z próchnicą. I nie dotyczy to tylko i wyłącznie tych, którzy nie szczotkują zębów regularnie (lub nie robią tego wcale). Czasem próchnica potrafi dać o sobie znać nawet wtedy, gdy wydaje się nam, że wszystko mamy pod kontrolą. Jak się jednak okazuje, większość osób w dalszym ciągu nie jest świadoma, że szczotkowanie powinno się odbywać według ustalonych reguł. Jakich reguł dokładnie? Tego dowiecie się w naszym artykule!

  1. Szczotkujmy zęby powoli

Na mycie zębów powinniśmy przeznaczyć około dwóch minut. Tyczy się to zarówno szczotkowania porannego, jak i tego wieczornego. Tak samo jest z samymi ruchami – nie szorujmy po szkliwie nerwowo, ponieważ nie ma to żadnego pozytywnego wpływu na samo mycie. Wręcz przeciwnie – to dobrze dobrana pasta będzie usuwać bakterie swoimi składnikami, szczoteczka ma głównie za zadanie wymieść resztki pokarmu i rozprowadzić pastę po szkliwie. Agresywne ruchy podczas szczotkowania zaszkodzą bardziej naszemu uzębieniu, niż samym bakteriom.

  1. Stosujmy ruchy obrotowo-wymiatające

Jest to tzw. metoda roll. Za jej pomocą wymiatamy delikatnie osad ku górze korony. Nie wolno jest stosować ruchów okrężnych, ponieważ nie usuniemy nimi zbyt wiele bakterii. Jest to o tyle istotne, że nawet bez topowej pasty lub szczoteczki będziemy w stanie zapewnić naszym zębom zdrowe szkliwo, jeśli tylko będziemy pamiętać o prawidłowych ruchach nadgarstka podczas szczotkowania. Aby uzyskać jak najlepsze efekty, powinniśmy zastosować 4-6 ruchów obrotowo wymiatających w każdym czyszczonym miejscu. Dzięki temu będziemy mieć pewność, że usunęliśmy cały osad.

  1. Masujmy zęby

Metodę roll warto jest też wzbogacić o tzw. metodę Bass’a. Szczoteczkę ustawiamy pod kątem 45 stopni (włosie powinno delikatnie wchodzić do miejsca, w którym ząb i dziąsło stykają się ze sobą). Następnie przesuwamy ją wzdłuż górnego, a następnie dolnego łuku zębowego, oczyszczając tym samym kieszonkę dziąsłową za pomocą ruchów wibrująco-drgających. Dzięki tej metodzie możemy usunąć osad nazębny po obu stronach zębów oraz pozbyć się płytki bakteryjnej z kieszeni dziąsłowych.

 

 

Jeżeli cierpimy na choroby dziąseł, zamiast metody Bass’a możemy wykorzystać metodę Stillmana. Szczoteczkę ustawiamy tak samo, pod kątem 45 stopni, po czym wykonujemy nią ruch do linii dziąseł w kierunku powierzchni żujących z jednoczesnym ruchem wibrującym. Ruch ten wykonujemy trzy razy w każdym szczotkowanym miejscu.

  1. Nie zapominajmy o ruchach pionowych i poziomych

Wiemy już, jak myć zęby metodą roll oraz, w zależności od stanu naszych dziąseł, Bass’a lub Stillmana. Do tego dochodzą też metody pionowa i pozioma.

W metodzie poziomej, zwanej tradycyjnym szczotkowaniem, układamy szczoteczkę prostopadle do powierzchni żujących zębów bocznych, po czym poruszamy nią w przód i w tył. Jeśli chcemy, możemy wzbogacić to szczotkowanie o ruchy okrężne. Na każdym czyszczonym odcinku należy powtórzyć taki ruch 4-8 razy.

Z kolei w przypadku metody pionowej, układamy szczoteczkę pionowo, ku powierzchni językowej zębów przednich, wymiatając nią resztki jedzenia. Manewr ten powtarzamy 4-5 razy przy obu łukach zębowych.

W celu jak najefektywniejszego szczotkowania, powinniśmy nauczyć się skutecznie posługiwać każdą z tych metod, przełączając się między nimi podczas mycia. Dzięki temu, będziemy mieć pewność, że nasze zęby zostały dokładnie wyszczotkowane za każdym razem.

  1. Używajmy nitek i irygatorów

Na samym szczotkowaniu prawidłowe mycie zębów się nie kończy. Szczoteczka nie jest bowiem w stanie usunąć wszystkich bakterii samodzielnie, zwłaszcza, jeśli chodzi o przestrzenie międzyzębowe. W tym celu, powinniśmy przeznaczyć dodatkowe trzy minuty na nitkowanie naszego uzębienia, po czym zakończyć całość przepłukaniem jamy ustnej specjalnym płynem, który usunie do 99% pozostałych bakterii. Z tą wiedzą, szczotkowanie nie powinno już mieć dla nas żadnych tajemnic.

© 2017 - Szczoteczka soniczna - Ranking szczoteczek sonicznych